O autorze
Małgorzata Komońska: executive coach, leadership & creativity coach, pasjonująca się zagadnieniami rozwoju umiejętności przywódczych i tworzeniem środowiska, sprzyjającego innowacyjności i kreatywności; z 18-letnim doświadczeniem korporacyjnym w sektorze finansowym; założycielka www.mktalentcoaching.com; uwielbiająca kontakt z młodzieżą, dla której jej najważniejsze przesłanie to: odkryj swój potencjał i talent - miej odwagę realizować swoją pasję!

Czy grozi ci długi kryzys wieku średniego?

Uwaga! Czy już wdepnąłeś w strefę Kryzysu Wieku Średniego? Czy grozi ci trzęsienie ziemi w postaci nieodpartej potrzeby rzucenia dotychczasowego świata lub wymiany tego, co pod ręką, na lepszy model? Auto, partner/-ka, model roweru, kijów golfowych czy nart zawsze może wziąć udział w procesie strategicznego liftingowania. Przyjęło się myśleć o wejściu w swe lata 40-te jako tym czasie, kiedy może nas dopaść nieodparta potrzeba dania sobie jeszcze jednej szansy o rozmiarze XL. To kryzys, który zwykło się określać prosto i bez uszczegółowień kryzysem wieku średniego.

Najczęściej otoczenie wiąże ten czas z 2 podstawowymi elementami: momentem narzucających się podsumowań życiowych, który pojawia się blisko 40-tki oraz oceną własnych osiągnięć i wynikającego z nich niższego, niż oczekiwano poziomu satysfakcji.



Gdy słyszymy ‘na mieście’ o kimś, przechodzącym takowy kryzys, to w 90 przypadkach na 100 oczy wyobraźni widzą rozstanie małżonków, reaktywację marzeń z zakresu życia seksualnego, rozpoczynanie kolejnego etapu życia rodzinnego, etc.
Mało kto wiąże kryzys lat 40-tych z niezrealizowanymi marzeniami zawodowymi, poczuciem niespełnienia i brakiem satysfakcji z pracy. A wypada on przecież w tym samym czasie, bo wynika z podobnych przyczyn.

Myli się ten, kto sądzi, iż kryzys odczuwają tylko ci, którzy są ludźmi świetnie wykształconymi o dużych aspiracjach. Badania donoszą, iż pracownicy fizyczni przechodzą przez niego równie często, jak umysłowi.

Co więcej nie zależy to od sytuacji ekonomicznej danego kraju. National Academy of Sciences twierdzi, że przebadani reprezentanci blisko 50 nacji mają ten sam problem. I nie ma znaczenia wykonywany zawód lub poziom ‘w hierarchii’. Dostawca mleka czy rektor szkoły wyższej mają podobną zagwozdkę w miarę w podobnym czasie.

Dlaczego akurat po 40? Bo ten przedział wiekowy łączy się z większą samoświadomością tego, kim jesteśmy, co osiągnęliśmy, co nie wyszło. W swoich latach 40 chciałoby się już spijać śmietankę, a najczęściej okazuje się, iż nie jest to takie oczywiste, a raczej mało wciąż realne. Marzyłoby się mieć jakieś stanowisko, z którego wynika satysfakcja, pieniądze, pozycja i dalsza perspektywa wzrostu. A temu często na drodze stoi rutyna zawodowa, szef blokujący dalsze możliwości awansu czy ciężka sytuacja w sektorze, która przekłada się na utrudnione generowanie zysków dla firmy. Zgorzknienie wtedy bucha zwielokrotnione, a pytanie: „kiedy wreszcie osiągnę to, co planowałem?” powraca co weekend.

Chciałoby się zamknąć na to uszy i oczy, ale przewidywania są, jakie są: liczba osób w wieku 60+ ma się podwoić przed 2050 rokiem!!! Już teraz raz po raz wiek emerytalny zostaje podwyższony, bo ktoś na emerytury tej rzeszy pracować musi. Wygląda na to, iż okres kryzysowy zamiast się kurczyć, będzie się miał całkiem dobrze, bo produktywnych ludzi na rynku pracy będzie więcej, konkurencja wzrośnie zdecydowanie, walka o stanowiska korporacyjne będzie wyczerpująca, nużąca i mało obiecująca. Szefowie będą dłużej na stanowiskach, blokując potencjalny awans, a młodsi będą deptać im po piętach. Kryzys może się zacząć pojawiać już u ludzi w 30. latach życia i trwaaaać.

Znaczy to też, iż aby nie zwariować, robiąc przez wiele lat to samo w tym samym sektorze, często z tymi samymi ludźmi, trzeba będzie szukać dróg ku wyciszeniu rutyny i przełamaniu bezruchu umysłowego. Stąd tak rosnące już teraz na zachodzie powodzenie kursów MBA – będą coraz różnorodniejsze i cieszyć się będą coraz większym wzięciem.

Edukacja nie będzie oznaczała błogiego lenistwa między 18. a 23. rokiem życia. Będzie procesem naturalnym dla każdego wieku. Jej podjęcie będzie świadczyć o tym, że się nadąża, że się chce, że się myśli perspektywicznie, że chce się poszerzać horyzonty i zdobywać kompetencje. Będziemy coraz mądrzejsi i pełniejsi życiowo. Zainteresowanym polecam już dziś platformę doskonałych kursów o różnorodnej tematyce, które za darmo udostępniają najlepsze uniwersytety światowe (Harvard, MIT, Washington, itd). Każdy tu znajdzie coś dla siebie.

Nie odbędzie się to wszystko bez wysiłku. Kryzys to jednak kryzys. Ale jak każdy - przynosi na końcu coś dobrego. A więc może jednak sam w sobie nie jest takim złym zjawiskiem? Jak widać istnieją i jego dobre strony. I tego się trzymajmy.
Trwa ładowanie komentarzy...