Bycie liderem nie jest ważne dla pokolenia Y

Tak jak pomiędzy rodzicem a dzieckiem zawsze iskrzy, tak samo potrafi iskrzyć pomiędzy dyrekcją a podwładnymi, czyli z grubsza pokoleniem X (urodz. w latach 1965 – 1979) a pokoleniem Y (1980-2000, tzw. millenialsi). Od zawsze każde pokolenie ma odmienną wizję wszystkiego, od długości włosów po formy spędzania wolnego czasu. Rzecz dotyczy też wyobrażeń o pracy idealnej, realizacji zawodowej, organizacji pracy, itd.

Zarządzanie młodymi ludźmi staje się sporym wyzwaniem dla obecnych szefów z pokolenia X, które w swoich oczekiwaniach nie jest ciche i skromne, choć gra rolę ‘przyczajonego tygrysa i ukrytego smoka’.



Całkiem niedawno ukazały się wyniki badań ‘nad pokoleniem millenialsów’ firmy PENNA, która specjalizuje się w doradztwie HR. Jakie wnioski?

1. „Pokolenie Y nie jest głodne stanowisk”. Ambicją młodych nie jest przewodzenie ludziom, czy bycie menadżerem. Nie pociągają ich idące za wysoką funkcją apanaże. Prawdopodobnie duża odpowiedzialność, konieczność podejmowania ryzykownych decyzji, stres i brak czasu na wiele przyjemności poza zawodowych skutecznie do tego zniechęcają. Ambicja bycia awansowanym znalazła się na dalekim miejscu wśród priorytetów młodych ludzi.

2. „Pokolenie Y zamiast pięcia się po drabinie korporacyjnej chce mieć takie życie zawodowe, które da im poczucie satysfakcji zawodowej.

3. Trzy najważniejsze ambicje generacji Y realizują się wokół haseł: „duże zarobki, praca zawodowa dająca spełnienie i szczęście, oraz świetny work-life balance”.

Steven Ross, reprezentujący firmę PENNA, tak skomentował wyniki:
“Badanie przyniosło 2 ważne spostrzeżenia – pierwsze, że niewłaściwym jest automatyczne założenie, iż celem młodych jest zajęcie stanowisk, piastowanych przez dzisiejszych liderów, oraz drugie, że Pokolenie Y nie odbiera swoimi ambicjami aż tak znacząco od starszej generacji. Podczas gdy korporacje robią kawał dobrej roboty, usiłując zrozumieć, jakie są najważniejsze motywacje młodych, wciąż jest dużo do zrobienia przy osłabianiu stereotypów oraz zapewnieniu, że menadżerowie poświęcą czas na regularne rozmowy o ścieżce kariery członków swoich zespołów, by wiedzieć, co jest dla nich ważne.

Jest dużo przykładów na to, że szefowie firm błędnie odczytują ambicje młodych. Jako przykład podano fakt, iż około 24% menadżerów zakłada, iż celem millenialsów jest praca w różnych zawodach i różnych sektorach, co nie zostało udowodnione badaniami.

Zarobki czy możliwości rozwoju nigdy nie przestaną być ważne dla Pokolenia Y, ale badania pokazują, iż potrzeba bycia słuchanym jest równie ważna, i jeśli nie zostanie zaspokojona istnieje ryzyko, iż firmy inwestować będą czas i energię w te inicjatywy, które nie rezonują z młodymi, co może mieć istotne konsekwencje biznesowe”.
Trwa ładowanie komentarzy...